Czy muzyka instrumentalna jest odbiciem melodii i rytmu języka ojczystego kompozytora, który ją stworzył? Czy muzyka może brzmieć jak mówiony francuski lub brytyjski angielski? Dlaczego muzyka fortepianowa Clauda Debussiego jest taka francuska i brzmi jak mówiony język francuski? Podobnie jest z kompozycjami Gabriela Fauré, François Couperina, Jeana-Philippea Rameau. Dlaczego symfonie Edwarda Elgara są takie brytyjskie i brzmią jak mówiony British English? Dlaczego śpiew pomaga w nauce języka obcego? Badacze odkryli, że osoby uczące się języka węgierskiego radziły sobie znacznie lepiej gdy śpiewały węgierskie zwroty, a nie tylko je mówiły. Czy muzyka jazzowa jest odbiciem sposobu mówienia wykonujących ją artystów? Kiedy muzyka zostanie wsparta matematyką i przedstawiona w formie mierzalnych danych liczbowych okazuje się, że coś jednak jest na rzeczy.

W trakcie nauki języka trzeba opanować sztukę posługiwania się uszami. Uczysz się jego melodii i rytmu. Mówienie z prawidłowym rytmem i z zachowaniem jego melodii powoduje, że brzmimy jak natywni użytkownicy języka.

Wiele osób uczących się języka obcego czy rodziców zastanawiających się czemu ma służyć wychowanie muzyczne w szkole nie widzi pożytku z nauki muzyki. Jakie jednak można odnieść korzyści z nauki muzyki?

Neurolingwistyka już nie ma żadnych wątpliwości, że praktykowanie gry na instrumentach i edukacja muzyczna mają potężny wpływ na – zdolności językowe (jak się też okazuje ma wpływ na zdolności matematyczne). Bezdyskusyjne jest powiązanie pamięci muzycznej z pamięcią słuchową. Pamięć słuchowa jest rodzajem pamięci krótkotrwałej opartej na funkcjonowaniu zmysłu słuchu. To dzięki niej uczymy się rozpoznawać i używać mowę czy rozpoznawać dźwięki naszego środowiska – odróżniamy dźwięk lotu muchy od jadącego samochodu. To ta pamięć przechowuje informacje o melodii czy słownictwie języka ojczystego oraz języków obcych. Pamięć słuchowa działa dłużej niż pamięć wzrokowa. Bodziec słuchowy jest magazynowany kilka sekund a potem ulega skojarzeniu z innymi zapisami w naszej pamięci. Pamięć słuchowa daje zdolność przetwarzania informacji prezentowanych ustnie, analizowania ich i przechowywania aż do momentu, w którym mają być przywołane. Osoby o dużej pojemności pamięci słuchowej są nazywane słuchowcami. Przez całe życie, wymagana jest od nas umiejętność uczenia się na podstawie ustnych instrukcji i wyjaśnień. Dzieci ze słabą pamięcią słuchową mają problemy z czytaniem, rozumieniem języka i pisaniem.

Dlaczego edukacja muzyczna pomaga umiejętnościom językowym?

Ostanie badania pokazują, że muzyka wywołuje zmiany w pniu mózgu gdzie rozpoczyna się ścieżka przetwarzania muzyki i języka. Dodatkowo okazuje się, że sieci neuronalne wykonują pewne działania wspólnie. Sieć neuronalna będąca w płatach skroniowych pomaga nam zapamiętać informacje zarówno o języku jak i o muzyce – na przykład słowa i znaczenia czy znane melodie. Druga sieć znajdująca się płatach czołowych pomaga nam nieświadomie uczyć się i używać zasad języka i muzyki, czyli składni czy harmonii. Istnieją też badania naukowe pokazujące bardzo ścisły związek pomiędzy umiejętnością wybijania rytmu a płynnością czytania. Gra na instrumentach wpływa na umiejętność czytania i pisania, wykonywanie zadań wymagających działania w przestrzeni, na pamięć, inteligencję werbalną czy przetwarzanie języka. Edukacja muzyczna ma też wpływ na pamięć roboczą, która jest odpowiada za tymczasowe przechowywanie informacji dostępnych do przetwarzania. Pamięć robocza jest ważna dla rozumowania i podejmowania decyzji. Okazuje się, że muzycy przewyższają inne grupy zawodowe w testach pamięci. Ma to nawet wpływ na naszą starość. Seniorzy, którzy w młodości przeszli edukację muzyczną zachowują umiejętność rozumienia mowy w hałaśliwym środowisku i są mniej narażeni na demencję czy chorobę Alzheimera. Muzyka pomogła wielu osobom z demencją pamiętać rzeczy z przeszłości – muzyka wywołuje wspomnienia. Osoby z chorobą Parkinsona, które mają problemy z chodzeniem mogą tymczasowo odzyskać tę zdolność jeśli ćwiczą słuchając rytmicznej muzyki.

Wczesny trening językowy „stroi” pamięć słuchową.

 Języki tonalne  są uważane za najbardziej „muzyczne” na świecie. Ludzie, którzy nimi mówią tak naprawdę śpiewają. Mówią nimi mieszkańcy południowo-wschodniej Azji, Afryki Subsaharyjskiej i w niektórych częściach Ameryki Środkowej. W trakcie nauki języka tonalnego trzeba pamiętać, który ton ma jakie ma znaczenie. Musimy sobie przypominać jak się dane słowo intonuje. Są także języki, które nie są językami tonalnymi, ale wykazują pewne cechy tonalności. Do nich zalicza się np. język norweski, szwedzki i chorwacki.

Badania potwierdziły, że zarówno osoby posługujące się językiem mandaryńskim, jak i kantońskim lepiej odróżniają dźwięki muzyczne niż użytkownicy języków nietonalnych. Do dziś do komunikacji na odległość np. w Afryce używa się bębnów produkując dźwięk odpowiadający tonom danego języka – wybity ton odpowiada wypowiedzianemu słowu. W niektórych częściach Ameryki Środkowej używa się gwizdków.

Język mandaryński jest językiem tonalnym, to znaczy, że wysokość dźwięku jest tak samo ważna jak dźwięk sylaby przy określaniu znaczenia słowa. Naukowcy pokazali mandaryńskie słowo 20 dorosłym osobom podczas oglądania filmu. Wszyscy byli rodzimymi użytkownikami języka angielskiego bez znajomości języka mandaryńskiego. Połowa z tej grupy miała za sobą co najmniej sześć lat nauki grania na instrumentach muzycznych i zaczęła ją w wieku lat 12. Druga połowa nie miała za sobą takich doświadczeń. W trakcie oglądania filmu, badacze zmierzyli dokładność z jaką mózg analizował trzy rodzaje dźwięku „mi” jakie można było usłyszeć. Okazało się, że szkoleni muzycznie byli znacznie dokładniejsi niż ci nie szkoleni. Granie na instrumencie muzycznym znacznie zwiększa wrażliwość pnia mózgu na dźwięki mowy a wczesna edukacja muzyczna poprawia zdolność do uczenia się języków tonalnych w wieku dorosłym. Potwierdza to też fakt, że dzieci z problemami w uczeniu się mają anomalie w kodowaniu dźwięku w pniu mózgu a to można poprawić poprzez trening muzyczny.

Uprawianie muzyki pomaga zrozumieć język

Badanie z udziałem dorosłych muzyków i nie-muzyków pokazało, że muzycy są w stanie odróżnić podobne sylaby wyrazowe (takie jak „da” i „ba”) dokładniej i szybciej niż nie-muzycy. Osoby po edukacji muzycznej a muzycy zawodowi zwłaszcza mają zdolność lepszego podtrzymywania skupienia. Okazuje się także, że sposób w jaki mózg przetwarza dźwięk muzycznego akordu i analizuje język pod względem słownictwa i składni bardzo się mocno się zazębiają. Udowodniono też, że istota biała łącząca skroniowe i czołowe obszary mózgu jest inna u śpiewaków, instrumentalistów i nie-muzyków. Regiony te są także zaangażowane w kontrolę wielu funkcji mowy. Dlatego prawdopodobnie muzycy maja lepsze zdolności językowe i lepiej przetwarzają język – są szybsi i dokładni. Nauczyciele języków obcych wiedzą, że najlepiej z ich nauką radzą sobie muzycy i śpiewacy  – zwłaszcza operowi. Soliści zawsze grają bez nut. Śpiewak musi opanować tekst i muzykę do czasem ponad dwugodzinnego przedstawienia. Często jest też tak, że śpiewacy operowi śpiewają w językach, których nie znają. Ulubioną zabawą miłośników opery jest analizowanie poprawności fonetycznej arii wykonywanych przez artystów w językach, których zapewne nie znają. Nie dziwią zatem czarnoskóre śpiewaczki pochodzące i wykształcone w Republice Południowej Afryki np. Pumeza Matshikiza Pretty Yende  czy wielka amerykańska diva Leontine Price śpiewające po czesku słynną arię „Měsíčku na nebi hlubokém” Antonína Dvořáka (tu: czeska śpiewaczka Gabriela Beňačková). Żadna z nich nie zna czeskiego prócz Gabrieli Beňačkovej, która z pochodzenia jest Słowaczką.

Edukacja muzyczna wspomaga pamięć werbalną

Pamięć werbalna, czyli słowna, jest pamięcią, która odpowiada za zdolność zapamiętania wszelkich informacji tekstowych. Badania wykazały, że region mózgu odpowiedzialny za pamięć słowną jest większy u dorosłych muzyków niż nie-muzyków. Dzieci, które przeszły edukację muzyczną mają znacznie lepszą pamięć werbalną. Dzieci grające w orkiestrze smyczkowej i uczące się muzyki poważnej miały o 20% lepsze wyniki w teście umiejętności uczenia się nowych słów i nieco lepiej przywoływały słowa po 30-minutowej przerwie. W teście sprawności pamięci wzrokowej takiej różnicy nie było. Rok później naukowcy znów przebadali członków orkiestry. Przebadano też 9 członków, którzy ją porzucili po pierwszym badaniu oraz 17 osób, które po pierwszym badaniu się przyłączyło do zespołu. Jak się okazało w ciągu roku 17-osobowa grupa „nawróconych na muzykę” poczyniła największe postępy i poprawiła wyniki. Ci, którzy pozostali przy orkiestrze, poprawili jeszcze bardziej swoje wyniki a ci, którzy zrezygnowali, nie wykazali żadnej poprawy (ale ich wyniki były nadal lepsze niż tych, którzy nigdy nie grali w orkiestrze). Te badania sugerują, że trening muzyczny w dzieciństwie rozwija płaty skroniowe co sprzyja reorganizacji mózgu i ma korzystny wpływa na przetwarzanie słuchowe i umiejętności językowe.

Nauka muzyki lub języka podnosi wydajność mózgu

Uczestnicy pewnego badania zostali poproszeni o określenie, czy słyszany przez nich dźwięk był tego samego typu co poprzedni i czy dźwięk pochodził z tego samego kierunku co poprzedni. Słuchali dźwięków różnych instrumentów muzycznych, z otoczenia człowieka i tych produkowanych przez ludzi. Najlepiej z tym zadaniem radzili sobie muzycy i osoby dwujęzyczne. Wykonywali je szybciej niż osoby z innych grup porównawczych. Mózgi wykazywały mniejszą aktywność podczas wykonywania zadania. Trening muzyczny także poprawia zręczność manualną i praworęczność. Funkcje mózgu związane z muzyką są regulowane przez prawą półkulę zaś funkcje językowe przez lewą. Organizacja mózgu zmienia się pod wpływem regularnego treningu. Wyniki licznych badań pokazały związek pomiędzy zdolnościami muzycznymi a zdolnością przyswajania drugiego języka. Mamy już dowody naukowe na silne związki pomiędzy wyższymi zdolnościami muzycznymi a umiejętnością wymowy języka obcego czy rozróżniania dźwięków języka. Dowiedziono też, że regularna nauka muzyki może ma wpływ na organizację językową mózgu i jest w stanie zmieniać funkcjonowanie półkul mózgowych. Trening muzyczny może zmieniać funkcje mózgu w sposób całościowy, powodując nawet zmiany strukturalne. Istnieje, też pogląd, że kluczową rolę przy nauce języka obcego ma wiek. Im wcześniej dziecko zaczyna się uczyć języka, tym ma lepszą wymowę i mówi bardziej płynnie. Ale jest jeden haczyk – o ile zaczęto naukę przed okresem dojrzewania. Jeśli dziecko jeszcze poddano edukacji muzycznej to okazuje się, iż lepiej one odróżniają fonemy, rytm i wysokość dźwięku. Dzieci te lepiej czytają, piszą i mają też lepsze osiągnięcia w matematyce. Mózg dziecka jest w stanie nauczyć się każdego języka. Naukowcy zbadali nawet związek między umiejętnościami muzycznymi a umiejętnościami wymowy języka angielskiego u dzieci. Jak się okazuje dzieci z zaawansowanymi umiejętnościami angielskiej wymowy miały też znacznie lepsze umiejętności muzyczne.